Kremowa, drzewna nuta bazy. Prawdziwe drewno sandałowe z Mysore, uznawane za wzorcowe, jest dziś rzadkie i mocno chronione, więc większość perfum sięga po sandałowiec z Australii albo w pełni syntetyczne odpowiedniki o podobnej, mlecznej fakturze. Ta nuta rzadko rzuca się w oczy sama, za to bez niej wiele kompozycji orientalnych i tropikalnych brzmiałoby ostrzej: to ona wygładza przejście między słodkimi nutami serca a resztą bazy. Rozpoznasz ją po ciepłym, prawie kremowym drewnie, bez śladu żywicy czy dymu.