To nie pojedynczy surowiec, tylko skonstruowany akord: kilka składników (często coś w rodzaju maltolu etylowego, benzoesanu benzylu i słodkich, "boozy" syntetyków) połączonych tak, żeby razem dawały wrażenie zapachu alkoholu, rumu, koniaku albo likieru. Nie da się go przypisać do jednej rośliny czy materiału, tak jak np. paczuli do liścia paczulego, bo powstaje dopiero w laboratorium jako efekt, nie surowiec. Popularny w kompozycjach gourmand i jesienno-zimowych, gdzie ma budować nastrój "drinka przy kominku".